W czerwcu pamiętajmy w modlitwie o papieskiej intencji misyjnej: Za przywódców narodów, aby podjęli skuteczne działania w celu zakończenia handlu bronią, pociągającego za sobą wiele niewinnych ofiar.

NIEWINNE OFIARY

Dzieciństwo to szczególny czas. Z perspektywy lat wracamy do niego jak do krainy szczęśliwości. Wypiera się to, co było złe, a chce się pamiętać tylko to, co było dobre. Dodatkowo jeszcze to, co przeżywamy w dzieciństwie, odciska swoje piętno na całym naszym życiu. Jednak nie każdy ma szczęśliwe dzieciństwo. Niektóre dzieci muszą walczyć. Wykorzystuje się dzieci do zabijania innych. To niestety pozostaje na całe życie – niszczy psychikę. Po raz pierwszy usłyszałem o problemie dzieci-żołnierzy podczas wojny w Sierra Leone, gdy byłem w seminarium. Wtedy można było wykupić jedno dziecko za 100 dolarów. W pierwszym odruchu pomyślałem, że to super akcja, bo przecież każdemu wykupionemu dziecku mogę podarować nowe życie. Przerwać walkę na froncie, zakończyć pranie mózgu, jakiemu jest poddawane i uchronić je przed przedwczesną śmiercią. Tylko 100 dolarów. Ale pieniądze nie rozwiązują problemu. To tylko ludzki środek. Potrzeba dużo więcej. Przecież na miejsce jednego wykupionego dziecka-żołnierza przyjdzie następne. Machina wojenna jest nienasycona. Zostaną porwane nowe dzieci i zmuszone do walki. Same pieniądze nie rozwiązują problemu.

NAJSKUTECZNIEJSZE ŚRODKI

Z biegiem lat zacząłem odkrywać, że Boże środki są najskuteczniejsze. Potrzeba naszej ludzkiej pracy na rzecz mediacji, wyciszania konfliktów, pojednania ludzi. To wszystko są rzeczy ważne i dobre. Jednak to w Bogu znajdujemy koniec wszelkiego zła, konfliktów i wojen. On nie tylko zakończy zło, ale wszystko wyprowadzi ku dobru.

TEKST: Ks. Dawid Stelmach, dyr. PDM Archidiec. Poznańskiej

Źródło: Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce; http://missio.org.pl/ na http://diecezja.bielsko.pl

(kz)