JEDEN DZIEŃ SPĘDZONY Z TYM USPOSOBIENIEM ZNACZY DLA NAS WIĘCEJ NIEBA NIŻ LATA SZCZĘŚCIA I POMYŚLNOŚCI.

Często mówię o posłudze Eugeniusza, która polegała na podprowadzaniu innych do jego doświadczenia Zbawiciela. Mamy jeszcze inny przykład. Z ojcem Tempierem dzieli się duchową siłą i pociechą, które daje mu relacja z Jezusem.

Przed mówieniem ojcu o sprawach będę ojcu doda­wał odwagi w ojca troskach i wszystkich kłopotach, w jakich ojca pogrą­żają obecne wydarzenia i ludzie, z którymi ojciec ma do czynienia. Wła­śnie w podobnych okolicznościach powinien nastąpić pełny rozwój, do którego jest zdolna dusza, podtrzymać ją w stałej energii mnożąc zakres działania wszystkich naszych władz intelektualnych, aby nigdy nie pozwo­lić powalić się przez niepowodzenie albo przezwyciężyć przez przeszkody i trudności. Wiem, że nasza pokojowa posługa powoduje często przykre trudności, ponieważ wiąże się z wszystkimi obowiązkami sumienia, ale Bóg udzieli nam światła swego ducha, jeżeli o to będziemy prosili z ufno­ścią.

Dzięki trudnościom, jakich Eugeniusz doświadczył w przeszłości i obecnym cierpieniom, jest zdolny, aby dodać odwagi ojcu Tempierowi, kierując go do źródła jego siły.

W ostateczności przykrości są w planach Opatrzności i stanowią śro­dek uświęcenia dla wybranych. Będąc daleko od zgadzania się na te ży­ciowe zmartwienia, które pojawiają się w strapieniach przeciwności, właśnie wtedy trzeba chcieć tak żyć, żebyśmy byli bardziej zgodni z na­szym Boskim wzorem i służyli Jego Kościołowi w doskonalszej bezinteresowności. Jeden dzień spędzony w tym usposobieniu znaczy dla nas wię­cej dla nieba niż lata szczęścia i pomyślności. Przekazuję ojcu z prostotą myśli, które są mi bardzo bliskie w smutnej sytuacji, w której ja sam się znajduję. Są prawdziwe, nie wycofujmy się z tego.

List do Henryka Tempiera, 02.09.1830, w: EO I, t. VII, nr 362.